Fabuła

Ośmioletni Karol Wojtyła, przyłapany przez mamę na psotach i złośliwościach pod adresem pewnego policjanta, otrzymuje od niej medalik z wizerunkiem Matki Boskiej. Medalik ma mu przypominać, jakimi wartościami należy kierować się w życiu, bez względu na okoliczności. Lolek jeszcze nie wie, że ten skromny dar na zawsze zmieni jego życie…

 

Musical „Karol” to historia wesołego chłopaka z Wadowic, który bardzo chciał żyć tak, jak wszyscy jego rówieśnicy: marzyć, grać na gitarze, uprawiać sport, przemierzać górskie szlaki w poszukiwaniu przygody, pisać wiersze, przyjaźnić się, marzyć… Jednak Bóg wybrał dla niego inną drogę, a „dziejąca się” niemal na wyciągnięcie ręki wielka historia kazała Karolowi podejmować trudne, nierzadko dramatyczne wyzwania – wyzwania o fundamentalnym znaczeniu dla losów świata.

 

Przedstawiana przez nas opowieść o życiu Karola Wojtyły bywa zabawna, pogodna i pełna ciepła, ale bywa też dramatyczna, wzruszająca, nostalgiczna, chwytająca za serce. Tak jak biografia Jana Pawła II – pełna jest zaskakujących zwrotów akcji i nieoczekiwanych zdarzeń, które sprawiają, że ponad dwugodzinny spektakl trzyma widza w napięciu od początku do końca. Musical daje wiele okazji, by śmiać się do rozpuku, ale i płakać ze wzruszenia…

 

Spektakl przedstawia życie Karola Wojtyły od czasów jego dzieciństwa do śmierci 2 kwietnia 2005 roku. Pierwsza część musicalu poświęcona jest dorastaniu Karola Wojtyły, kształtowaniu się jego spontanicznego temperamentu i osobowości oraz sylwetki duchowej, a także przeżyciom z okresu wojny i okupacji hitlerowskiej. Druga część spektaklu przedstawia losy Karola Wojtyły w okresie Polski Ludowej oraz czas pontyfikatu Jana Pawła II. Musical kończy się opowieścią artystyczną o odchodzeniu i śmierci Karola Wojtyły oraz refleksją na temat trwałości jego dziedzictwa w warunkach współczesności (fenomen pokolenia JP2).

 


Przedstawiamy musical o Karolu Wojtyle, jakiego Polacy nie znają. O pierwszym Papieżu w historii Kościoła, który:

 

-zrezygnował z lektyki, a radę watykańskich urzędników, aby zamiast niej wykorzystał chociaż jakiś podest, skwitował słowami: „Nie będę wchodził na podium, nie jestem mistrzem olimpijskim”;

 

-w kolorowych kąpielówkach wskakiwał do watykańskiego basenu i pływał w nim ile sił, dla zachowania dobrej kondycji i nienagannej sylwetki;

 

-dzieciom, które w trakcie bezpośrednich spotkań z Papieżem z przejęcia nie potrafiły wymówić słowa „świątobliwość”, kazał mówić do siebie „wujaszku”;

 

-tysiącom pielgrzymów w Meksyku ukazał się… w piżamie;

 

-jednemu z watykańskich prałatów, który nie do końca opanował język polski i zamiast przywitać Papieża zdaniem „Jak się czuje papież?”, wypalił „Jak się czuje piesek?”, odpowiedział… szczekaniem;

 

-spowodował, iż tłum rozentuzjazmowanych brazylijskich robotników z wzniesionymi ramionami wołał do Papieża „towarzyszu”;

 

-na pytania dziennikarzy, jaki jest stan jego zdrowia, odpowiadał: „Nie wiem, nie czytałem porannych gazet”;

 

-w odpowiedzi na okazywane mu przez wiernych uczucia, odpowiadał emocjami: wzruszeniem, śmiechem, żartem, przytuleniem, pocałunkiem w czoło.


„Oto Jan Paweł II – Papież, którego można po prostu dotknąć – w najprawdziwszym znaczeniu tego słowa. To nie pozbawiony wyrazu staruszek, ginący w kadzidlanym dymie. Papież z niepowtarzalną przeszłością – kajakarz i zdobywca gór, sportowiec z krwi i kości, poeta, który tworzył głęboką lirykę myśli. […] To Karol Wojtyła – Papież, który całuje i przytula kobiety, który chrzci wnuka rzymskiego zamiatacza ulic, który z polską młodzieżą w Castel Gandolfo rozpala ognisko, gra na gitarze, śpiewa. Człowiek z charyzmą, promieniujący wielkim blaskiem, świetny przywódca, bez trudu panujący nad tłumami.


Wolfgang Broer, fragment książki „Z zawodu jestem Papieżem”



Facebook YouTube Google+ Instagram Twitter
Patronat Honorowy Generalny

Patronat honorowy

Partner Główny

Sponsorzy

Partnerzy

Partnerzy medialni